https://konferencjatradingowa.pl/

ogólnotematyczna strona o prawie, domu, zdrowiu i internecie

Inne

Kupno mieszkania z rynku pierwotnego czy wtórnego? Sprawdź, na co będziesz musiał wydać pieniądze

Przed nami jeden z najtrudniejszych dylematów, z którymi musimy się zmierzyć po decyzji o zakupie własnego lokum. Co więcej, to jeden z tych dylematów, gdzie intuicja zawodzi – bo nowe akurat w tym przypadku nie zawsze znaczy, że lepsze. Jedna i druga decyzja wiąże się z zupełnie innymi kosztami i wpływa na to, jak będzie wyglądało dostosowywanie mieszkania do naszych upodobań.

Zapach nowości

Pierwsza opcja, to oczywiście rynek pierwotny. Znajdujemy dewelopera, prowadzącego inwestycję w interesującym nas miejscu, podpisujemy umowę… I za jakiś czas wprowadzamy się do kompletnie pustego mieszkania. Zazwyczaj możemy wybrać kilka rodzajów wykończenia – gdzie najpopularniejszym i najtańszym jest standard developerski, a najdroższa jest opcja pod klucz. W zależności od zasobności portfela, łatwo możemy więc zdecydować, jak bardzo chcemy angażować się w samodzielny remont. Oczywiście, kupując nowe mieszkanie, spodziewać możemy się wielu niespodzianek.

Czy nowe, znaczy lepsze?

Przede wszystkim wady nowego mieszkania zazwyczaj nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Dobrym przykładem jest instalacja elektryczna – jeśli została położona za płytki lub źle zatynkowana, to po kilku miesiącach na ścianach pojawią się jaśniejsze smugi wszędzie tam, gdzie leżą kable. A bez skuwania ścian podczas odbioru technicznego, nie da się wykryć tej wady. Nierówne ściany, źle wylane podłogi, niewygodne rozwiązania konstrukcyjne… To problemy nierozerwalnie związane z rynkiem pierwotnym. Warto więc wynająć specjalistę, który razem z Wami weźmie udział w odbiorze mieszkania. Cena takiej usługi to 200-360 złotych, ale oszczędzisz sobie wielu nerwów w przyszłości. No i jest szansa, że nie będzie Ci potrzebny kredyt online, żeby poradzić sobie z wykończeniem.

Stare, znaczy sprawdzone

Druga opcja, to oczywiście rynek wtórny. Z jednej strony, każdy większy remont, to w pierwszej kolejności pozbywanie się absolutnie wszystkiego – płytek, podłóg, tapet czy farb. Skuwanie płytek to nawet 50 zł za metr kwadratowy – razem z przygotowaniem do układania nowych. Podobne przygotowanie starych ścian do malowania to 7-10 zł. Z drugiej, mieszkanie jest sprawdzone i wszystko o nim wiadomo. Na pierwszy rzut oka widać co działa, a co nie. Co jest funkcjonalne, a co można poprawić. Dla ekipy, którą wynajmiesz to ogromna zaleta. Wiele możesz się też dowiedzieć od poprzedniego właściciela. Jeśli jesteś naprawdę zainteresowany, to zazwyczaj szczerze Ci podpowie, co można byłoby zmienić lub poprawić. Przecież wie, że i tak planujesz generalny remont. Może brakowało mu do tej pory światła w kuchni? Albo łazienka była niewystarczająco wentylowana? To żaden koszt, żeby to poprawić w czasie generalnego remontu, a nieporównanie wyższy komfort mieszkania.

Remontowy koszmar

Wykańczanie nowego mieszkania trwa dość krótko i jest stosunkowo mało uciążliwe. To niewątpliwa zaleta. Remont tego kupionego na rynku wtórnym rozpoczyna się od doprowadzenia go do stanu podobnego, do stanu deweloperskiego – przygotuj się więc na kucie kafelków, zrywanie podłóg i kurz, i pył który znajdować będziesz wszędzie przez najbliższe tygodnie. Dobrze jest zawczasu ostrzec sąsiadów. Realnie koszty w przypadku rynku pierwotnego i wtórnego są podobne. Gdybyśmy mieli Ci podpowiadać, to najsensowniejszy wydaje się rynek pierwotny i odbiór razem z odpowiednim ekspertem – bo sam proces będzie dla Ciebie szybszy i łatwiejszy. Ale taniej będzie na rynku wtórnym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *